Niewielki format, niesamowite wnętrze - pierwsze, co przychodzi
człowiekowi na myśl, gdy trzyma tę książkę w rękach. Ale niech was to
nie zmyli, bo w tej książeczce kryje się piękna, choć tragiczna
opowieść.
„Pod
dachem Ulmów” to krótka opowieść o tej wyjątkowej rodzinie, o której
większość z nas słyszało. O rodzinie z niewielkiej wsi, która za
wyznawane wartości, wielkie serca, odwagę, za szacunek wobec drugiego
człowieka i za okazane mu dobro zapłaciła najwyższą cenę.
Zawarte w tej niewielkiej książce słowa i obrazy, pozwalają przenieść
się Czytelnikowi pod dach niewielkiej chaty i oczami wyobraźni zobaczyć
życie jej mieszkańców. Poznać każdego członka tej rodziny, jego myśli,
marzenia, obawy, nadzieje. Poznać ich charaktery, ich życie. Dowiedzieć
się o tym, co mogło nadejść, a co zostało przerwane w jednej chwili.
Tekst ilustrują proste, ale urocze grafiki autorstwa Jana Kałużnego,
sprawiające, że słowa i obrazy ożywają w wyobraźni czytelnika, który
może utożsamić się z każdym z bohaterów tej opowieści. A sama historia i
jej przesłanie zostają z Czytelnikiem na długo.
Dodatkową gratką jest możliwość pokolorowania każdej ze stron opowieści oraz wlepiania dołączonych do książeczki naklejek.
Andrzej Sikorski był jednym z nielicznych twórców, którzy tworzyli
utwory zapadające na długo w pamięci i w sercu. Dostrzegał to, co dla
innych było niewidoczne, mało ważne, ulotne. Zwinnie łączył kolejne
słowa tworząc obrazy w wyobraźni czytelnika, wywoływał emocje. Tak samo
jest z tą wyjątkową książeczką.
„Pod dachem Ulmów” to wyjątkowa książka, którą warto mieć w zasięgu
ręki i powracać do niej od czasu do czasu. Skierowana jest głównie do
małych czytelników, ale moim zdaniem jest to książka dla każdego.
Szczególnie polecam ją do wspólnego czytania i dyskusji na temat dobra i
zła, ulotności i wartościom, którym warto kierować się w życiu.
To mądra książeczka edukacyjna napisana sercem przez samo życie,
przekazująca w subtelny sposób informacje o sprawach poważnych i
trudnych nawet dla dorosłych.
Wnętrze tej książeczki możecie zobaczyć na nagraniu zamieszczonym na kanale YouTube Małego Przewodnika Katolickiego.

0 komentarze